Wredźmin Niepospolity Pomógł: 48 razy Dołączył: 25 Sie 2005 Posty: 636
Wysłany: 23-03-2009, 08:59
Przyglądnąłem się Lusi i muszę powiedzieć, że niezła z niej szprycha.
Dobrą rzecz stworzył po raz kolejny nasz miłościwie nam piszący Lord Ya - wygląda na to, że nawet jak napisze fanfik na podstawie gazetki reklamowej supermarketu to wyciągnie z nas masę śmiechu. Jest typowy dla niego absurd (obręcz Meliany) i subtelniejsze żarciki. Huan jest bardzo wyrazistym punktem programu i w nim upatrywałbym swoistej osi tej wspaniałej odysei całusów i tulaków.
Jednym słowem - polecam i zachęcam!
_________________ "Los państwa zależy od armii... Lecz wy, wy wdeptaliście nasze sztandary w błoto.
Oto nadszedł czas: podnieście je i pokłońcie się im. Jeśli macie jeszcze sumienie!". A.I.D. 1917r.
Pomógł: 24 razy Dołączył: 02 Mar 2004 Posty: 195 Skąd: Katowice
Wysłany: 04-04-2009, 22:09 I want YOU for Rohan army
Obiecałem powtórzyć pytanie, to powtarzam. Choćby po to, by mieć jakiś osobny post, do którego można by potem odsyłać linkiem. Ale prawdopodobnie to ostatnie powtórzenie tu (choć kto wie, czy na Elendilionie nie przeprowadzę jakiejś akcji propagandowej ), przynajmniej dopóki nie stwierdzę, że jest źle.
Odbyło się dziś pierwsze spotkanie w sprawie inscenizacji Stepów rohańskich, tekst został odczytany, pierwsze role przyznane. Na chwilę obecną, z 31 postaci (po co ja ich tyle pisałem?) wymienionych z imienia lub profesji (mowa tu o trzech orkach), 17 zostało obsadzonych, co jak na pierwsze spotkanie jest niezłym wynikiem. Choć trzy osoby mają podwójne role (nie żeby mi osobiście przeszkadzało granie kilku ról). Prawdopodobnie pojawią się jeszcze dodatkowe posiłki, ale mimo to, jest jeszcze 14 ról standardowych + ogólnie pojęci orkowie, Rohirrimowie, Efekty Specjalne. Trochę tego jest.
Zatem ponowię prośbę (tudzież propozycję) dla osób z Katowic i okolic (te "okolice" musicie sobie zdefiniować sami na podstawie Waszych możliwości dostania się na kolejne próby w MDK Ligota). Jest możliwość wzięcia udziału w tej inscenizacji. I nie trza mieć żadnych nadzwyczajnych talentów aktorskich, głównie liczą się chęci i mniej więcej poważne podejście (tzn. przyjdzie taki moment, że trzeba się wziąć za naukę tekstu tudzież przestać wydurniać się na próbach, ale to tak zazwyczaj dzień przed premierą ). I nie ma też co się obawiać dostana jakiejś paskudnie długiej roli tudzież pełnej metafor zawiłych niczym... eee... coś zawiłego (tzn. Legolas jest już zajęty , właściwie cała Drużyna Pierścienia, nie licząc Froda i Sama, których w tej części nie ma, jest już zajęta). Właściwie, powiedziałbym, że zostały same postacie drugo- i trzecioplanowe, choć dla żądnych wyzwań znajdzie się coś ambitniejszego. A jakby ktoś chciał się wykręcić brakiem czasu, to na razie plan jest taki, że do wakacji próby są co kilka tygodni (następna 25 kwietnia), potem podczas wakacji może nastąpić pewne zwiększenie intensywności (ale nie całe wakacje, ostatnio zaczęliśmy trochę po połowie sierpnia), we wrześniu znów spadek do może jednej, dwóch prób tygodniowo, bo jednak szkoła się zaczyna. Koniec września, początek października wstępnie planowana jest premiera, a co dalej, to wyjdzie w praniu (choć coś tam już jest w planie i to nie byle co). W każdym razie, czasu jest dużo, więc można terminami spotkań w miarę swobodnie rozporządzać, przynajmniej na razie.
Hmm... to chyba tyle. Zainteresowanych proszę o kontakt mailem lub PW (wolę mail), a podam dokładniejsze informacje na temat kolejnej próby. Można już sobie nawet wstępnie upatrzyć jakieś role, jak trza podam listę kto jest jeszcze dostępny. Aha, warto też przeczytać Stepy rohańskie jeżeli się tego wcześniej nie zrobiło.
Nie ukrywam, Stepy... będą wymagać naprawdę sporo pracy (co nie znaczy, że to jakaś nieprzyjemna praca), podejrzewam, że więcej niż W kopalni i w puszczy (choć dzięki W kopalni... mamy przynajmniej kilka rekwizytów gotowych), więc każda pomoc będzie przydatna. To tyle.
W tym miejscu wyobrażacie sobie wizerunek wujka Sama (nie, nie wujka Samwise'a, tylko wujka Sama) w rohańskim hełmie, mówiącego "I want YOU for Rohan army".
_________________ Z niezerowym prawdopodobieństwem powyższy post zawiera więcej niż zero kłamstw.
Dúnadan Pomógł: 3 razy Dołączył: 05 Lut 2007 Posty: 203
Wysłany: 07-06-2009, 20:40
Miałem to napisać już kilka tygodni temu... No, lepiej późno niż wcale.
Chciałem zabrać się za "Golluma", ale doszedłem do wniosku, że nie ma to najmniejszego sensu, skoro nie pamiętam niczego z poprzednich części. No, teraz też już nie pamiętam, ale co tam.
Od tyłu: "Melko muzykant". Pierwsza kwestia mówiona jest skutecznym odszkodowaniem dla czytelnika za dwa metry didaskaliów.
"Lusia"... Huan! Wywody genealogiczne i "przewaga liczebna". Tak, wyjątkowe fragmenty. Natomiast (siłowe poszukiwanie wad)... A, wiem! Przecież "zapadły cienie" bardziej w Mordorze! Ale... 'Aktor przywiązany do dłoni" wynagradza wszystko, więc nie mam na co narzekać (niestety). Aczkolwiek końcówka tak jakby... No, nie podobał mi się ten akademicki ton.
I w końcu "Gollum". Cóż, faktycznie, Lordzie, parodiujesz filmy, nie książki. Z drugiej strony, to usprawiedliwia nawiązania do Gwiezdnych Wojen, Monty Pythona. Drwal... Drwal..
Mam wrażenie, że ostatnimi czasy, przed napisaniem "Czekając..." chciałeś coś załatwić w jakimkolwiek urzędzie... I w ten sposób się mścisz...
_________________ "Jeśli się pomylę, poprawcie mnie"- Jan Paweł II
A ja mam dwa pytania dotyczące twojego cyklu Lordzie .
1. Czy pojawi się jeszcze jakiś tekst przerobiony przez ciebie z Sila? Najchętniej bym widział wersję Dzieci Hurina. Wiem, że to historia smutna i poważna, ale myślę że dało by się ją jakoś przerobić .
2. Czy planujesz w najbliższym czasie wydać kolekcjonerską limitowaną wersje deluxe Stepów Rohańskich, w którym to będzie dodatek "Pogrzeb Boromira"?
_________________ „Żaden umysł nie może jednak zamknąć się na Eru, ani na Jego wgląd, ani na Jego przekaz. Umysł może nie posłuchać przekazu Eru, lecz nie może twierdzić, że go nie otrzymał.” J.R.R. Tolkien, „Ósanwe-kenta”
Pomógł: 24 razy Dołączył: 02 Mar 2004 Posty: 195 Skąd: Katowice
Wysłany: 25-06-2009, 22:42
Arneth napisał/a:
1. Czy pojawi się jeszcze jakiś tekst przerobiony przez ciebie z Sila? Najchętniej bym widział wersję Dzieci Hurina. Wiem, że to historia smutna i poważna, ale myślę że dało by się ją jakoś przerobić .
Podtrzymuję wersję, że nie ma planów przerabiać Silmarillionu na utwory sceniczne. Najdzie mnie potrzeba lub inspiracja, to coś nowego może się pojawić.
Arneth napisał/a:
2. Czy planujesz w najbliższym czasie wydać kolekcjonerską limitowaną wersje deluxe Stepów Rohańskich, w którym to będzie dodatek "Pogrzeb Boromira"?
W sumie zależy od definicji najbliższego czasu, ale raczej nie planuję w najbliższym czasie.
_________________ Z niezerowym prawdopodobieństwem powyższy post zawiera więcej niż zero kłamstw.
I w sumie tyle opisu wystarczy, zakładam, że osoby czytające ten temat wiedzą o czym mówię i co było wcześniej. Mógłbym ponarzekać, ale nie miejsce na to.
Przeklejone z innego tematu
Kliknięcie powiększy ten plakat.
Dodane po premierze
Na razie łapcie kilka zdjęć z premiery Stepów rohańskich. Więcej może pojawi się w przyszłości. I prawdopodobnie będzie też nagranie na YouTubie, ale w nieokreślonym bliżej czasie.
Gimli, Legolas i Aragorn
Grisznakoniusz, Uglukokrates, napisy i orkowie
TO JEST ROHAN!!! Dokładniej, Eomer.
Fangorn i Fimbrethil
Gobliel, Orkawiusz i Urukryk. W tle zwykłe drzewo. Najzwyklejsze. Poeta twierdzi, że lipa.
Ghostbusters
Człowiek siedzi za kulisami i nawet nie wie jakie cuda wyprawiają wtedy na scenie...
Odprawa Rohirrimów
Theoden
Armia Isengardu
Pojedynek Legolasa i Gimliego
Pamiątki z imprezki u Sarumana
Dodane jeszcze bardziej po premierze + odpowiedź na pytanie z poniższego posta
Tak w skrócie? Zatem, aktorów mieliśmy 16, z czego 10 dziewczyn (z czego 3 Małgorzaty). Nie licząc postaci bezimiennych (tj. paru orków), 19 ról przypadło dziewczynom, z czego dwie role żeńskie, Eowyn i Fimbrethil.
Cóż rzecz, takie a nie inne mieliśmy możliwości. Niby przez wszystkie próby przewinęło się jeszcze kilku facetów, ale jakoś nie zagościli u nas na długo. I ja również jestem daleki do uznawania tego za wadę. Jak ktoś chce, może doszukiwać się w tym jakiś parytetów czy innych takich rzeczy
Istari Berserker Pomógł: 32 razy Wiek: 22 Dołączył: 04 Maj 2005 Posty: 761 Skąd: Nie z Soli ani Roli
Wysłany: 26-09-2009, 23:11
<R. się podrapał po głowie, po tym co mu zdjęcia ukazały>
-Nie jako zarzut, lecz stricte jako ciekawostka, chciałbym się o coś zapytać, bo mi się coś (niech będzie, choć to nieszczególnie udana kolokacja) 'rzuciło w oczy' ...
Mianowicie:
-Lordzie Ya, tylko szczerze... na te ponad 30 ról... ile z nich zostało obsadzonych przez aktorów kobiecych w męskich rolach?
-R.
_________________ ‘Seven Verses from the Crown of Ice’
On your Path,
You may Everything.
You may be Strong and Tough.
You may have Frost in your Heart.
You may even become a Death Knight.
But if you have your Heart on the Wrong Side,
You shall be nothing more just a Common Bastard.
Pomógł: 24 razy Dołączył: 02 Mar 2004 Posty: 195 Skąd: Katowice
Wysłany: 19-04-2010, 15:42
Na środku sceny znajdują się dwa fotele, między nimi stolik, na nim jakieś papiery. W tle, na ścianie, plakaty propagandowe. Zasadniczo jest ciemno. Oświetlony przez pojedynczy reflektor, wchodzi Żeri - orkowy prezenter telewizyjny.
Żeri
Dobry wieczór państwu. Dziś wielki dzień dla całego Mordoru, mecz naszej reprezentacji z Gondorem. Już teraz, w imieniu Stifa Uruksona i Maikha Orkovitza, zapraszamy na relację na żywo z pól Pelennoru, ale najpierw, na specjalne życzenie Ministerstwa Propagandy, program kultularny. Ponieważ, mający swą premierę ponad tydzień temu, dramat Mama lamy pana Aragorna (Żeri przykłada dłoń do słuchawki w uchu)... przepraszam, Malma Lejla Panu Aragornu... Aragornowi (Żeri znów przykłada dłoń do słuchawki w uchu) Mamla lamla.... Manna lalyal... (bierze plik kartek leżący przed nim) lelyal, panie Aragornie?. Ponieważ, mający swą premierę ponad tydzień temu, dramat Manna Lelyal, panie Aragornie? nie cieszy się wzięciem, w ramach promocji literatury porozmawiamy o wspomnianym dziele z krytykiem literackim, doktorem Trollolinim, doktorem Wydziału Nauk Bzdurnych Uniwersytety Mordorskiego.
Oświetlony przez reflektor, wchodzi Trollolini, również ork. Podchodzi do Żeriego, witają się, siadają na fotelach. Rozświetlenie sceny.
Żeri
Dziękuję za przyjęcie zaproszenia.
Trollolini Manna lelyal, panie Aragornie? to symboliczna powieść drogi, próbująca uchwycić nie tylko proces przemieszczania się z Rohanu do Gondoru, lecz także metafizyczną podróż przez karty historii, trzema ścieżkami podążamy za bohaterami od bitwy w Helmowym Jarze, która rozegrała się na kartach Stepów rohańskich, ku oblężeniu Minas Tirith. Jednak przede wszystkim wędruje ludzki duch, wkraczając w sfery...
Żeri
To mój program i masz czekać na moje pytania.
Trollolini
Racja, przepraszam.
Żeri
Więc, panie Trollolini, jeżeli to pana prawdziwe nazwisko, przeczytał pan ten tekst?
Trollolini
Zgadza się. Chciałbym nadmienić, że w akcie trzecim metafora...
Żeri
Cicho! Zatem nie zaprzecza pan, że umie pan czytać?
Trollolini
Tak, w istocie, opanowałem tę umiejętność.
Żeri
Słyszeliście? Naruszenie zasad bezpieczeństwa, kod szesnasty, zabrać go stąd!
Przez świetlik, na linach, wpada sierżant Kopara - ork o gabarytach szafy, oraz oddział ninja. Gdy spadną na ziemię, ninja natychmiast doskakują do Trolloliniego i wyciągają go za scenę. Zaraz potem wracają i padają na kolana przez Koparą.
Kopara
Dobra robota, camaradas.
Żeri
To ja już pójdę, gościa mi aresztowano, zaraz mecz, trzeba zająć dobre miejsce w knajpie. Nara!
Zbiera się do wyjścia. Kopara wskazuje na dwóch ninja, potem na Żeriego. Ci dwaj natychmiast doganiają orka i doprowadzają go siłą do fotela, na którym wcześniej siedział.
Kopara Gringo, show must go on. Regulaminowy czas programu jest? To masz tu siedzieć regulaminowy czas, comprende?
Żeri
Ale nie mam gościa.
Kopara wskazuje na kolejnych dwóch ninja i na coś za sceną. Ninja wybiegają i przyprowadzają woźnego Pietruchę. Sadzają go na drugim fotelu.
Kopara Comprende?
Żeri
Naszym nowym goście, z którym porozmawiamy o literaturze, jest...
Pietrucha
Starszy mopowy Pietrucha.
Żeri
Zatem, przeczytałeś Manna lelyal...?
Pietrucha
Panie, mnie nie interesują te rozrywki młodych, jakieś ksiunżki, gazety. Ja nie czytam.
Żeri
To chyba nam się urwała dyskusja...
Pietrucha (Bierze ze stołu plik kartek) A to mówimy o tym, co tu leży na stole?
Żeri
Tak.
Pietrucha
Problem z tym tekstem jest taki, że jest pełen Szkotów. Zależy jak liczyć, ale z siedmiu będzie.
Żeri
Siedmiu licząc Makbeta?
Pietrucha
Panie, ja to nie jadam w tych fast foodach. I nie mówię "co liczyć", a "jak liczyć".
Żeri
A jak można liczyć?
Pietrucha
Czasami pomijam wszystko co ma liczbę trzy.
Widząc, że rozmowa się toczy, Kopara i oddział ninja wtapiają się w tło.
Żeri
No dobrze, ale skąd wiesz, że tu jest pełno Szkotów?
Pietrucha
Mam dyplom z wypatrywania Szkotów. Mieliśmy taką zabawę w dzieciństwie, liczyło się osoby z brodami. No to nauczyłem się wypatrywać Szkotów. I gdy graliśmy, wszyscy biegali po okolicy, a ja myk, do Szkocji. Problem był taki, że w Szkocji wcale nie ma tak dużo osób z brodami, a po drugie, Szkocja jest daleko i zanim wróciłem, wszyscy znajomi dorośli, skończyli szkoły, mieli prace, żony, dzieci i psa. Nazywali go Bob. Nie lubił mnie. Ostatecznie, mogłem próbować zostać wypatrywaczem krasnoludów, bardziej brodate i bliżej, ale byłem już za stary na te zabawy.
Żeri
Coś jeszcze o Manna lelyal...?
Pietrucha
Raczej nie.
Żeri
A co na przykład sądzisz o zmianach w ortografii?
Pietrucha
Przepraszam, jestem homomorfofobikiem.
Żeri
Słucham?
Pietrucha
Wie pan, dwa wektury są ortograficzne, gdy ich iloczyn skalarny jest równy zero. Nie lubię tego.
Żeri
Jaki jest pana stosunek do kwantów?
Pietrucha
Z cukrem czy bez?
Żeri
Bez.
Pietrucha
Nie przepadam.
Żeri
Czy powinniśmy wprowadzić regulacje zabraniające osobom spoza Śródziemia występowania w dramatach?
Pietrucha
Mowa o Szkotach?
Żeri
O Anglosasach.
Pietrucha
To chyba powinny ustalić związki zawodowe.
Żeri (Przykłada dłoń do słuchawki w uchu) Przepraszam, możemy już iść? Zaraz mecz, spóźnimy się. (Chwilę czeka) Prosimy!
Pietrucha
Właśnie, prosimy!
Żeri
Mówią, że jeszcze trzy pytania. No dobrze, wiesz co znaczy słowo "nieprzyzwoity"?
Pietrucha
Nie przy czym?
Żeri
"Nieprzyzwoity".
Pietrucha
To jest jak ktoś nie jest przy zwoicie. Zwoita to chyba te takie... te małe, śmieszne cosie. W piwnicy mam kilka.
Żeri
Czy celebryta powinien mieć możliwość prawnego wyegzekwowania od fanklubu zakazu zbliżania się, traktując fanklub jako organizację, nie jako zrzeszenie pojedynczych fanów, z którymi można się indywidualnie procesować?
Pietrucha
Nie rozumiem pytania.
Żeri
Komu będziesz kibicować w dzisiejszym meczu?
Pietrucha (Zrywa się z fotela, z kieszeni wyciąga szalik z napisem "Mordor") Mordor do boju! Mordor do boju!
Żeri
I to tyle z programu kultularnego. Przenosimy się na pola Pelennoru, gdzie już czekają Stif i Maikh. Stif, Maikh, przekazuję wam głos.
Wszyscy na scenie wyciągają (tj. Kopara i ninja też, wytapiając się wcześniej z tła) jakieś kibicowskie akcesoria i wybiegają, przewracając co się da. Skandują przy tym hasła zagrzewające Mordor do walki. Jakby tej demolki w studiu było mało, z sufitu spada reflektor, trafia w stół, wszystkie kartki na nim wzbijają się w powietrze, a potem, wbrew prawom kierującym entropią, lądują ładnie poukładane w pierwszym poście tego tematu.
_________________ Z niezerowym prawdopodobieństwem powyższy post zawiera więcej niż zero kłamstw.
Ostatnio zmieniony przez Lord Ya 20-04-2010, 19:14, w całości zmieniany 2 razy
Wredźmin Niepospolity Pomógł: 48 razy Dołączył: 25 Sie 2005 Posty: 636
Wysłany: 19-04-2010, 22:17
Powiem Wam szczerze, że mam problem z oceną poszczególnych dramatów Lorda Ya. Z jednej strony mi się strasznie podobają a z drugiej - zawsze wiem, że będzie lepiej...
Jak na razie było tak właśnie do tej pory. Kiedy już myślałem, że nastąpi "politechniczne" zmęczenie materiału i przyjdzie mi jedynie śmiać się od czasu do czasu, to w efekcie smarkałem z radochy przy całej lekturze. Jak to Adam robi, że zawsze wychodzi świeżo? Dostawca mrożonek jeden wie, psia kość!
Szczególnie niesamowity balans mną sponiewierał przy lekturze "Dokądże zdążasz?!". Wymieszanie w harmonii humoru absurdalnego (macież twa), niszowego (Sefan KrólJastrzębi) i uniwersalnego nie pozwala się nudzić, a pęd narracji uczy warsztatu komedii. Jednym słowem - bolibrzuch kompletny.
Nie chcę Wam psuć zabawy, sami poszukajcie swoich bolibrzuchów. Jedno jest pewne - warto!
_________________ "Los państwa zależy od armii... Lecz wy, wy wdeptaliście nasze sztandary w błoto.
Oto nadszedł czas: podnieście je i pokłońcie się im. Jeśli macie jeszcze sumienie!". A.I.D. 1917r.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum