Podobno to jest sindarin (sic!), ale daję sobie rękę uciąć, że język ten niewiele ma wspólnego z językami Tolkiena. To oficjalne napisy na produktach (kubeczkach, zapinkach, koszulkach itd.) imprezy, o której piszemy na Elendilionie (tutaj), czyli o walijskim Festiwalu w Shire (13-15 sierpnia 2010).
Odpowiednik tego napisu po angielsku to:
Festival in the Shire
A Celebration of all things Tolkien inspired
A po walijsku brzmi to:
Gŵyl yn y Sir
Dathliad am bopeth yn ymwneud á Tholkien
Macie jakieś pomysły albo znaleźliście informacje, skąd organizatorzy wzięli ten dziwny język, w którym Tolkien to Olcienta?
to przecież (T)olkien-ta. W ogóle ten dziwny język wykazuje tendencję do pomijania głosek w nagłosie (patrz - festiwal) i najprawdopodobniej jest językiem fleksyjnym (końcówki).
_________________ Truth himself speaks truly or there's nothing true
Enneagram: 5w4 Pomógł: 7 razy Wiek: 19 Dołączył: 24 Sie 2006 Posty: 257 Skąd: Katowice
Wysłany: 18-11-2009, 14:37
:łapie się za głowę: Przepraszam, trochę się wygłupiłem z tym kornijskim. Przecież to banalnie proste - to angielszczyzna przekształcona na coś celtycko-elfickiego, coś na kształt świńskiej łaciny: pierwszą literę przestawiamy na koniec wyrazu i dodajemy jeszcze jakiś "a" czy "h", i tak na przykład "things" to "hingste".
Z mojej prywatnej korespondencji z Telimeną A. Noliszyńską:
Cytat:
Estival-f-u, Hire-s-e, hings-t-e, Olcien-t-a, nspired-i-th to słowa w quasi-elfickim języku, utworzone w prosty sposób: poprzez przesunięcie pierwszej litery na przedostatnie miejsce, zakończenie wyrazu dodatkową zmyślą zgłoską np. Tolcien>Olcien-T-a>Olcienta; things>hings-t-e; podobnie spójniki i partykuły, z tym że dostały końcówkę "-en"; w ten sposób: in>n-i-en, the>he-t-en, A>A-en, of>f-o-en, all>ll-a-en
_________________ "To know what would have happened, child?" said Aslan. "No. Nobody is ever told that. (...) But anyone can find out what will happen."
C.S. Lewis "Prince Caspian"
Jesteście wielcy! Proszę szczególnie pozdrowić Panią Noliszyńską - pewnie spotkam ją na Czatowniku dziś wieczór
Tylko po co nazywać taki dziwny język "elfickim"? I czemu Walijczycy nie sięgnęli po pomoc lingwistów tolkienowskich z UK? Przecież można to przełożyć na sindarin lub quenya (może ktoś spróbuje?).
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Przecież można to przełożyć na sindarin lub quenya (może ktoś spróbuje?).
Po mojemu (mogłem coś pomieszać):
Mereth vi Drann. Gellam ned bech bain Archathor agor inc
Na chłopski rozum: Festiwal w Shire. Przyjęcie wszystkich rzeczy, które Tolkien miał pomysł (wymyślił) Jeśli gdzieś jest błąd, to powiedzcie.
Słowniczek:
festival ◈ mereth S., N. [mˈɛrɛθ] n. feast, festival ◇ Ety/372, S/434 ◈ The word was changed to bereth in the Etymologies, but was never changed in the texts (cf. Mereth Aderthad and the compound Merethrond)
shire ◈ *trann S. [trˈɑnn] n. shire, administrative district, division of a realm ← i-Drann SD/129-31 ◈ *trannail S. [trˈɑnnɑjl] adj. of the Shire ← genediad Drannail SD/129-31
jubilation ◈ gellam N. [gˈɛl̡lɑm] n. jubilation ◇ Ety/359
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum