Co jakiś czas na rozmaitych aukcjach pojawiają się ciekawe inskrypcje Tolkiena, które ten pozostawił w nowoodkrytych listach i w sygnowanych przez siebie egzemplarzach Władcy Pierścieni. W tym temacie będziemy notować pojawienie się wszelkich takich informacji.
(1)
W domu aukcyjnym Bonhams sprzedano niedawno za 26 tys. funtów egzemplarz Władcy Pierścieni z inskrypcją Tolkiena w quenya:
Elainen tárin Periandion ar meldenya anyáran
'Dla Elaine królowej Hobbitów i mojej przyjaciółki bardzo dawnej'
Dedykacja skierowana była do Elaine Griffiths (1909-1996), dawnej studentki Tolkiena, która przyczyniła się do wydania Hobbita (patrz Biografia Carpentera). Więcej informacji tutaj.
Ciekawe jest tutaj quenejskie słowo na określenie hobbita (wcześniej rekonstruowane przez elfich lingwistów w podobnej formie) - *perian lub *periandë, l. mn. periandi. Forma anyáran jest "intensywną" formą przymiotnika *yára 'dawny'. Końcówka -n w tárin i anyáran to zapewne końcówka celownika, która współbrzmi z celownikiem Elainen 'dla Elaine'.
(2)
W notce na Elfling (11 maja 2002 r.) H. Fauskanger cytował dedykcję Tolkiena z roku 1968:
Nai elen siluva lyenna
'Niechaj gwiazda oświeci ciebie'
(3)
Inskrypcja w tengwarze (patrz załącznik):
J.R.R. Tolkien. Elen síla lúmenna omentielmo
Ciekawe jest to, że Tolkien zastosował tutaj końcówkę zaimkową -lm- (-lmo), a nie -lw- (-lvo). Wynika stąd, że inskrypcja pochodzi sprzed 1965 r. (sprzed II Wydania WP), gdy -lm było zaimkiem włącznym 1 os. l. mn. (my, czyli ja i ty). Po 1965 r. funkcję tego zaimka przejęło -lw-.
(4)
Inskrypcja w minuskule anglosaskiej znanych słów z poematu Crist Cynewulfa (szczegółowo pisze o nich w najnowszym Simbelmynë Adaneth)
(5)
Dedykacja w tengwarze na 1 str. Władcy Pierścieni "dla MRR":
Nai hiruvalye Valinor
(6)
Wspaniałe kaligrafie Tolkiena opublikowane we francuskim wydaniu Przygód Toma Bombadila - załączniki 6a i 6b.
(7)
Wyjaśnienie nazwy Imladris jako "flat-floored valley of the Cleft" i tengwarowy zapis tej nazwy w liście z 28 maja 1969 r. do Anthony'ego Howletta.
34NDT_L01321-557.jpg nr 7
Plik ściągnięto 1502 raz(y) 64,11 KB
atb1.jpg nr 6a
Plik ściągnięto 371 raz(y) 233,85 KB
atb2.jpg nr 6b
Plik ściągnięto 387 raz(y) 199,96 KB
3THKG_L02303-785.jpg nr 5
Plik ściągnięto 372 raz(y) 11,99 KB
eala_1.jpg nr 4
Plik ściągnięto 365 raz(y) 12,16 KB
signed_book.jpg nr 3
Plik ściągnięto 381 raz(y) 17,16 KB
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Ta odpowiedź będzie cross-topic.
Gdzieś indziej zastanawialiśmy się, czy styl Beleriandzki nie jest jedynym aktualnym stylem zapisu Sindarinu. To znaczy chodziło nam o to, czy w Trzeciej i Czwartej erze stosowano do zapisu samogłosek tehty czy tengwy. Tekst numer 7 przedstawiony powyżej mówi tak (o ile moge go przeczytać - to lepsze niż runy ):
Cytat:
Imladrist would have been in the antique S. mode shown on the Gates of Moria
Styl Beleriandzki określony jest słowem "antique" - starożytny. A potem idzie tak:
Cytat:
In the general use (applicable to both S. and Q.) of the period of the tale (...)
i pod tym jest zapis (najpierw według standardów quenijskich, potem sindarińskich) z zastosowaniem tehtar. Mamy komentarz "z czasów opowieści" (WP), z czego by wynikało, że jednak nowszy był zapis bez oddzielnych samogłosek. Co nie znaczy, że tradycjonaliści i różne konserwy nie mogły sobie używać Stylu Beleriandzkiego...
_________________ Truth himself speaks truly or there's nothing true
Wiek: 22 Dołączył: 06 Sie 2004 Posty: 3 Skąd: Kraków
Wysłany: 10-08-2004, 19:50
Myślę, że w Trzeciej Erze Sindarin sapisywano z tehtarami, ponieważ po zatopieniu Beleriandu większa część pism zapisywanych "zapisem pełnym" zostało zniszczonych, a uchodźcy mogli wrócić do dawnego pisma
Ciekawe jest to, że najprawdopodobniej w tej późnej wersji quenya zaimki w formie podstawowej brzmią: *nyë, *lyë itd. (dodawać do nich możemy końcówki fleksyjne - od nich pochodzą końcówki osobowe czasowników -nyë, -lyë), natomiast formy inyë, elyë są emfatyczne.
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Ładny przykład kaligrafii Tolkiena. Jest to jedna z pamiątek po Tolkienie, którą wystawiono na aukcji Sotheby's:
Opis:
8vo, second edition, second impression, volume one SIGNED AND DATED (``J.R.R. Tolkien. 1971'') TOGETHER WITH AN INSCRIPTION IN LATIN BY THE AUTHOR:
hoc opus Dominae amabili Ioscelinae in honorem inscripsit auctor Raginualdus
3 volumes, illustrations, maps including folding map at end of each volume, original red cloth, bindings slightly worn at extremities, head and foot of volume one frayed, slightly soiled
Loosely inserted is a copy of `I sit beside the fire' in Tolkien's hand, embellished in red and green and with the note ``Quoth Bilbo in the House of Elrond' (1 page). The song is sung by Bilbo Baggins in The Fellowship of the Ring (book II, chapter 3). It was also one of the texts set by Donald Swann for The Road Goes Ever On in 1965. The inscription is to Jocelyn Tolhurst (see lot 475)
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum