Strona Główna Elendili - Przyjaciele Elfów
Społeczność miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena

Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Czatownik

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Galadhorn
12-09-2006, 16:01
Tolkien: jak mamy czytać to nazwisko?
Autor Wiadomość
AgraveiN 
Mieszkaniec Śródziemia
AdaN


Wiek: 26
Dołączył: 10 Sty 2004
Posty: 49
Skąd: Toruń, Płock(poch.)
Wysłany: 02-02-2004, 16:09   Tolkien: jak mamy czytać to nazwisko?

Witam!
Może wyda Wam się dziwnym temat założony przez moją osobe lecz dla mnie to bardzo ważne.
Ja mam już mętlik w głowie. Dlaczego? Otóż spotkałem się z dwoma możliwościami czytania nazwiska TOLKIEN

I. tak jak to widać czyt. T O L K I E N
II. czyt. tolkin

No i jak tu nie zgłupieć, gdy w szkole mówiono o Tolkienie, gdy słyszy sie Tolkien we wiadomościach, i co gorsza(a może i nie) dla odmiany słyszymy w filmie dokumentalnym z Anglii owe (czyt.) Tolkin, spedzajace mi sen z powiek-zapewne niepotrzebnie. Jak to jego przyjaciele i tamtejsze autorytety w dziedzinie tolkienistyki wypowiadają nazwisko Profesora - Tolkien.

Wydaje mi sie że Tolkin jest poprawnie wypowiedziane? Lecz czy w Polsce-może to jest tym podyktowane? Osobiście mówiąc wypowiadam sie o Mistrzu (czyt.)Tolkinie.

Pozdrawiam wszystkich czytających te dyrdymały!
AgraveiN//
 
 
 
Randir 
Znawca Kronik Zachodu
Łen, Łazęga


Dúnadan
Enneagram: 4w5
Pomógł: 9 razy
Wiek: 27
Dołączył: 16 Gru 2003
Posty: 220
Skąd: Caerdydd, Cymru
Wysłany: 02-02-2004, 16:20   

Z tego co mi wiadomo to w swych listach Tolkien opowiadał się za wymową 'Tolkin'.
_________________
Jeżeli zgubiłeś drogę i chcesz ją odnaleźć posłuchaj tętna tej ziemi. Jeśli ogłuchłeś na jej głos, szukaj jej w mitach ludu.
Franciszek Frączek
 
 
mONA 
Przyjaciel Eldarów


Istniejąca Hobbitka
Enneagram: 7w8
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Gru 2003
Posty: 116
Skąd: Pagórki Shire
Wysłany: 02-02-2004, 16:21   

Wszystko zależy od tego, czy rozmawiasz z anglistami, czy z ludźmi, dla których język polski jest podstawowym :D .
Anglista, lingwista i każdy inny -sta powie tylko i wyłącznie T-O-L-K-I-N (i to jeżeli dobrze pamietam z dłuższym 'i'). Ja i wielku moich znajomych mówi normalnie - Tolkien. Taką wymowę również często prezentują nasze rodzime media (nader rzadko spotykałam, aby ktoś mówił z angielska).
   
 
Galadhorn 
Administrator


Enneagram: 3w2
Pomógł: 56 razy
Wiek: 36
Dołączył: 09 Gru 2003
Posty: 8268
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 02-02-2004, 17:03   

Nazwisko Tolkien to nazwisko niemieckie (przodkowie Tolkiena przybyli do Anglii z Saksonii), które możnaby było zapisać jako niem. toll-kühn 'głupi-śmiały' (określenie kogoś, kto jest szaleńczo odważny). W języku niemieckim ie czyta się jak [i] i dlatego rodzina Tolkienów wymawia swoje nazwisko jako [tolkin], a nie **[tolkjen].

I w zasadzie poprawna wymowa to [tolkin], choć z uwagi na to, że w Polsce tak wiele osób wymawia je inaczej, to można chyba przyjąć obydwie wymowy za poprawne. Ja jednak opowiadam się za [tolkin].
_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
 
     
 
AgraveiN 
Mieszkaniec Śródziemia
AdaN


Wiek: 26
Dołączył: 10 Sty 2004
Posty: 49
Skąd: Toruń, Płock(poch.)
Wysłany: 03-02-2004, 01:09   

Galadhorn napisał/a:
Ja jednak opowiadam się za [tolkin].

I ja pod tym się podpisuję.
Dziękuję za rozwianie moich nazwijmy to "wątpliwości' :wink:
 
 
 
AgraveiN 
Mieszkaniec Śródziemia
AdaN


Wiek: 26
Dołączył: 10 Sty 2004
Posty: 49
Skąd: Toruń, Płock(poch.)
Wysłany: 03-02-2004, 01:22   

Randir napisał/a:
Z tego co mi wiadomo to w swych listach Tolkien opowiadał się za wymową 'Tolkin'.


Hmmm... Jeśli mogę prosić to... Czy mógłbyś mi powiedzieć, w którym?
 
 
 
Randir 
Znawca Kronik Zachodu
Łen, Łazęga


Dúnadan
Enneagram: 4w5
Pomógł: 9 razy
Wiek: 27
Dołączył: 16 Gru 2003
Posty: 220
Skąd: Caerdydd, Cymru
Wysłany: 03-02-2004, 09:39   

AgraveiN napisał/a:
Randir napisał:
Z tego co mi wiadomo to w swych listach Tolkien opowiadał się za wymową 'Tolkin'.


Hmmm... Jeśli mogę prosić to... Czy mógłbyś mi powiedzieć, w którym?



Oczywiście, że mogę :D
Tolkien napisał to w liście do Richarda Jeffery'ego z dnia 17.12.1972.


J. R. R. Tolkien napisał/a:
Ja niemal zawsze otrzymuje listy jako 'Tolkein' (nie od Ciebie): nie wiem dlaczego, skoro moje nazwisko zawsze wymawiam '-in'.
_________________
Jeżeli zgubiłeś drogę i chcesz ją odnaleźć posłuchaj tętna tej ziemi. Jeśli ogłuchłeś na jej głos, szukaj jej w mitach ludu.
Franciszek Frączek
 
 
brak62 
Mieszkaniec Śródziemia
rasa:brak


Wiek: 21
Dołączył: 05 Sty 2004
Posty: 9
Skąd: Sowie Śródziemie
Wysłany: 06-02-2004, 12:23   

Możliwe, że się nie znam.Możliwe, że jestem zacofany.Możliwe, że się nie znam na czytaniu, ale nazwisko [tolkin] normalnie brzmi dla mnie okropnie. Racja oczywiście stoi po stronie tolkinistów, ale Tolkien brzmi o wiele ładniej dla młodego polskiego dzieciaka(dla mnie). Większość ludzi czyta [tolkien], więc i ja tak będę robił.[tolkin] brzmi dla mnie sztucznie. Spróbujcie sobie pójść do księgarni i poprosić książkę [tolkina]. Pani za ladą zastanowi się 2 minuty i powie, że nie ma, albo powtórzy po polsku: [tolkjena]?
_________________
Jestże jaka rzecz, o którejby kto rzec mógł: Wej! to coś nowego? I toć już było za onych wieków, które były przed nami.
 
 
 
Galadhorn 
Administrator


Enneagram: 3w2
Pomógł: 56 razy
Wiek: 36
Dołączył: 09 Gru 2003
Posty: 8268
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 06-02-2004, 12:39   

Myślę, Brak, że to kwestia przyzwyczajenia. Na pewno po tygodniu, dwóch używania poprawnej angielskiej formy [tolkin], uznałbyś, że [tolkjen] brzmi niepoprawnie. :D

Myślisz, że sam Tolkien przyznałby Ci rację? :wink:
_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
 
     
 
brak62 
Mieszkaniec Śródziemia
rasa:brak


Wiek: 21
Dołączył: 05 Sty 2004
Posty: 9
Skąd: Sowie Śródziemie
  Wysłany: 06-02-2004, 12:42   

Mówiąc "tolkinistów" miałem na myśli WAS (tzn. lepiej doedukowaną część forum, która mówi [tolkin]) :shifty:
_________________
Jestże jaka rzecz, o którejby kto rzec mógł: Wej! to coś nowego? I toć już było za onych wieków, które były przed nami.
 
 
 
Morgul 
Przyjaciel Eldarów
Atan


Człowiek
Wiek: 22
Dołączył: 22 Sty 2004
Posty: 94
Skąd: Ostrów Wielkopolski
Wysłany: 06-02-2004, 16:16   

Niewątpie ,że poprawną forma jest Tolkin ale mimo wszystko IMHO błędna forma fonetyczna Tolkien naprawde brzmii ładniej.To troche podobna stuacja jak w wypadku Manwego niejestem wstanie przyzwyczaić się do ManŁego :? .Myśle ,że jeśli będziemy wypowiadać nazwisko Mistrza błędnie(biorąc pod uwagę zasady j.ang.) ale dlatego,że przez lata się przyzwyczailiśmy do wypowiadania się o Tolkienie(a nie Tolkinie) to niebędzie to ujmą dla jego pamięci zwłaszcza ,że pisownia pozostaje niezmienna i każdy wie o kogo chodzi...
_________________
"Pokażę Ci strach w garstce popiołu"
T.S. Elliot
 
 
 
Galadhorn 
Administrator


Enneagram: 3w2
Pomógł: 56 razy
Wiek: 36
Dołączył: 09 Gru 2003
Posty: 8268
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 06-02-2004, 16:31   

Ale z Was konserwy :wink: . Jak już do czegoś się przyzwyczaicie, to nie da się tego zmienić? :shifty: Oczywiście wymawianie imienia Manwë jako [manve], a nie [manue] to błąd! I to większy niż wymawianie nazwiska [tolkjen] zamiast [tolkin], bo wymowa [tolkjen] spotykana jest czasami (bardzo rzadko) również "na łonie" angielszczyzny (słychać to czasem w filmach o Tolkienie). Język quenejski nie dopuszcza takiej wymowy :nono: . To tak, jakbyś powiedział cool [tsul] zamiast [kul] :lol: . Jeżeli przez lata z różnych powodów wymawiamy coś błędnie (często np. ludzie Celeborna nazywają [tseleborn], a nie [keleborn]), to nie znaczy, że należy taką "tradycję" utrwalać. Chętnie pomogę w dziale lingwistycznym wyjaśnić zawiłości wymowy nazw elfickich.
_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
 
     
 
Haleth 
Znawca Kronik Zachodu
Haladin


Człowiek, and proud of it
Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 09 Gru 2003
Posty: 200
Skąd: Warszawa
  Wysłany: 06-02-2004, 16:58   

:rety: Rety! Tyle razy już czytałam i pisałam to [Manwe] imię i nigdy nie wpadło mi do głowy, że - skoro Silmarillion jest w orginale po angielsku - powinnam owo imię wymawiać Manue!!! :mur: Zadziałał u mnie skryty głęboko gdzieś w podświadomości syndrom czytacza sprzed okresu rozpoczęcia nauki angielskiego i w mowie i myślach zawsze mówiłam Manwe :frown: Jak to się stało, skoro np. imię Celeborna zawsze artykułuję poprawnie, czyli Keleborn? :rety: Idiotyczna niekonsekwencja - i dopiero teraz zdałam sobie z niej sprawę :hmmm:
No, ale... pozwólcie nam - konserwom (oj Gal, doigrasz się :balrog: ) - na nasze małe świadome niekonsekwencje i dziwactwa. Takie jak odprawianie egzorcyzmów nad magnetofonem w wykonaniu psora Tolkiena :gandalf: (... eee... musi jeszcze trochę potrwać, zanim się przestawię na prawidłowy wariant... :gwizd: )

... A tak naprawdę to jestem zaje... strasznie dumna z bycia konserwą, tudzież Tolkiementalistką :walka: i z tej dumy muszę się powstrzymywać przed założeniem kolejnej forumowej ligi zrzeszającej zgadnijcie-kogo :cicho: ... :wink:
_________________
Tolerance becomes a crime when applied to evil - Thomas Mann
---
Myślenie nie boli, chyba, że jest karane chłostą - http://www.racjonalista.pl/
Kto wątpi, nie błądzi - http://richarddawkins.net/
---
"Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom" - Jezus, syn Józefa.
 
 
 
Nellelórë 
Przyjaciel Eldarów

Dołączyła: 10 Gru 2003
Posty: 90
Wysłany: 07-02-2004, 02:21   

Ja też przyznam, że od zawsze mówię "Tolkien", nie "Tolkin", i - straszne, ale prawdziwe :oops: - czytam "w" jako "v" nie tylko w "Manwe", ale i w "Arwena", "Elwinga", "Finwe" i wszędzie, gdzie się da. Robię to od tak niepamiętnych czasów, że nawet nie czuję wyrzutów sumienia. I chyba przy tym pozostanę... Najzwyczajniej w świecie "Manłe" ani "książki Tolkina" nie chcą mi przejść przez gardło, a za to przy próbie takiej artykulacji tych wyrazów od razu łapie mnie nieopanowany chichot. :shock: Czy jest na to jakaś rada? :shock: :D
 
 
AgraveiN 
Mieszkaniec Śródziemia
AdaN


Wiek: 26
Dołączył: 10 Sty 2004
Posty: 49
Skąd: Toruń, Płock(poch.)
Wysłany: 07-02-2004, 03:32   

Zeszliśmy na temat opiewający gusta.
A podobno o gustach się nie dyskutuje. Podobno...

Może jako twórca tego tematu postaram się go zamknąć po tym czego się dotychczas dowiedziałem, a raczej potwierdziłem swoją wiedzę u świeżej krwi jaki i u konserw (do których chyba niechcący należę :| )

OBIE FORMY SĄ POPRAWNE:
ta poprawna lingwistycznie czyt.TOLKIN niepodważalnie jest dobra
zaś niepoprawna lingwistycznie czyt.TOLKIEN(Tolkjen) jest również poprawną gdyż biorąc pod uwagę wykłady prof. Miodka dot. żebym dobrze to określił, popularyzacji słów niepoprawnych, dochodzimy do wniosku, że jeśli większość tak mówi to musi (chyba za ostre słowo) to być przyjęte za poprawne... (ehhh ta demokracja...)
Czy mógłbym prosić o zamknięcie już tego tematu?
Dziękuję wszystkim za wypowiedzi! :brawo:
Pozdrawiam! //
 
 
 
Sarnond 
Przyjaciel Eldarów


Dołączył: 13 Gru 2003
Posty: 115
Skąd: Wrocław
Wysłany: 07-02-2004, 11:17   

Cytat:
zaś niepoprawna lingwistycznie czyt.TOLKIEN(Tolkjen) jest również poprawną gdyż biorąc pod uwagę wykłady prof. Miodka dot. żebym dobrze to określił, popularyzacji słów niepoprawnych, dochodzimy do wniosku, że jeśli większość tak mówi to musi (chyba za ostre słowo) to być przyjęte za poprawne... (ehhh ta demokracja...)


Ja widzę to ciut inaczej, ale podobnie. Wiadomo, że nazwy własne, a już generalnie nazwiska, z założenia nie podlegają absolutnie żadnym zmianom, przekręceniom, przeinaczeniom czy uproszczeniom, gdyż takie praktyki, to nic innego, jak zwykły brak szacunku dla danej osoby, może nawet potwarz. Nazwisko, to dziedzictwo, historia Ciebie i twoich przodków, coś, co, jakbyś nawet stracił cały majątek, zawsze Ci pozostanie i wreszcie coś, co przekażesz w dziedzictwie również własnym dzieciom. Sam JRRT zresztą pisał, że nawet w międzywojniu i tuż przed II Wojną, nawet wtedy z chlubą nosił swoje niemieckie nazwisko.
Jednak całkiem inna sprawa, gdy dana postać jest tak popularna, tak lubiana, i ergo - jej nazwisko jest tak często wypowiadane przez innych i to w zdecydowanej większości właśnie z szacunkiem. Tymi osobami są często ludzie także z innych stref językowych. Nie można się więc dziwić, że właśnie z szacunku dla tej osoby "upolszczają" (czy jakkolwiek inaczej unarodawiają) sobie to nazwisko, co imho świadczy jedynie o wielkości tej osoby. Tylko wielkie osobistości miały przecież spolszczone nazwiska, jak choćby Jerzy Waszyngton czy Galileusz. Jeśli więc dla własnych językowych przyzwyczajeń czasem spolszczymy jakieś nazwisko, to przecież nie przez ignorancję, tylko właśnie dla okazania godności tej osobie. Dla mnie Tolkien zawsze pozostanie [tolkienem], bo przy [tolkienie], a nie przy [tolkinie] wyrosłem, choć wiem, że to ta druga forma jest macierzystą i stoi na szczycie. NO to się rozpisałem! Sorki, za zrzędzenie.

Pzdr
Sarn
_________________
"...opowieści. Powstały w moich myślach jako rzeczy `dane` i, w miarę jak oddzielnie się pojawiały, tworzyły się między nimi związki. (...) zawsze miałem poczucie zapisywania czegoś, co już gdzieś było `istniejące`, a nie `wymyślone`" JRRT
 
 
Neratin
Znawca Kronik Zachodu

Pomógł: 10 razy
Wiek: 28
Dołączył: 12 Gru 2003
Posty: 694
Skąd: Lublin
Wysłany: 07-02-2004, 13:28   

brak62 napisał/a:
Możliwe, że się nie znam.Możliwe, że jestem zacofany.Możliwe, że się nie znam na czytaniu, ale nazwisko [tolkin] normalnie brzmi dla mnie okropnie. Racja oczywiście stoi po stronie tolkinistów, ale Tolkien brzmi o wiele ładniej dla młodego polskiego dzieciaka(dla mnie). Większość ludzi czyta [tolkien], więc i ja tak będę robił.[tolkin] brzmi dla mnie sztucznie. Spróbujcie sobie pójść do księgarni i poprosić książkę [tolkina]. Pani za ladą zastanowi się 2 minuty i powie, że nie ma, albo powtórzy po polsku: [tolkjena]?


Moja prelekcja w Cytadeli Syriusza, ktoś wchodzi i pyta:
- O czym mówisz?
- O Tolkienie.
- Jakim kinie?

Od tego czasu używam wersji spolszczonej ;-)
 
 
mONA 
Przyjaciel Eldarów


Istniejąca Hobbitka
Enneagram: 7w8
Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 09 Gru 2003
Posty: 116
Skąd: Pagórki Shire
Wysłany: 07-02-2004, 20:38   

Hłe, hłe... :lol: Nigdy bym nie pomyślała, że Neratin też dołączy ni nas, konserw :P i mówi o "Tolkjenie". Jak miło :dance: Teraz nie mam żadnych wyrzutów sumienia, że tak perfidnie spolszczam nazwisko Mistrza 8)
   
 
Falmawen
[Usunięty]

Wysłany: 08-02-2004, 10:33   

Ja też spolszczam :mrgreen: i to często świadomie... Bo jak tu pogadać z kimś, komu chce sie dopiero podsunąć ksiażkę...? Juz na wstępie odstraszyc go historią nazwiska i tym jak należy go wymawiać, udowadniając że wszyscy dookoła się nie znają, nawet w tv :shifty: ... Nie no przecież Szekspira też spolszczyliśmy (chociaż z uwagi na to, że Tolkien za nim podobno nie przepadał, to jest to marny przykład.. :shifty: )
W sumie dostosowuję się do tego z kim rozmawiam :D jeśli z forumowymi maniakami, to pewnie wymawiałabym poprawnie, ale na co dzień... ;)
 
 
AgraveiN 
Mieszkaniec Śródziemia
AdaN


Wiek: 26
Dołączył: 10 Sty 2004
Posty: 49
Skąd: Toruń, Płock(poch.)
Wysłany: 09-02-2004, 14:51   

No to już chyba wszystko jasne...
Dzięki jeszcze raz za udział w dyskusji //
_________________

(...) honeste vivere,
alterum non laedere,
suum cuique tribuere.
 
 
 
Lowc@ 
Mieszkaniec Śródziemia
Łowca


Wiek: 22
Dołączył: 27 Maj 2004
Posty: 37
Skąd: Z Rivendell
Wysłany: 24-06-2004, 09:40   

:oops: :oops: A ja zawsze mówiłem na mistrzaTolkien(jusz nie wyjde z domu :D )
_________________
www.gameexe.pl
 
 
 
Galadhorn 
Administrator


Enneagram: 3w2
Pomógł: 56 razy
Wiek: 36
Dołączył: 09 Gru 2003
Posty: 8268
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 24-06-2004, 10:52   

Ja też mówię Tolkien czyli ['tolkin] 8) Uważam - pisałem o tym wyżej - że obydwie wymowy są poprawne w polszczyźnie: ['tolkjen] i ['tolkin]. Dobrze jednak, gdyby osoby wymawiające ['tolkjen] miały świadomość, że sam Tolkien wymawiał swoje nazwisko ['tolkin]... Tylko o to chodzi.

A tak na marginesie proszę Ilmare, Łowcę i kilka innych osób o wpisy dłuższe niż jedno zdanie. Proszę nawet o więcej niż dwa albo trzy zdania. Forum to nie czat... Tu liczy się jakość a nie ilość... :nono:
_________________
Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.

J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
 
     
 
Alassea 
Mieszkaniec Śródziemia
Quelleheri


Wiek: 26
Dołączyła: 20 Sie 2004
Posty: 15
Wysłany: 09-09-2004, 01:36   

No cóż, musze przyznać, że kiedy poprawnie wymawiam nazwisko Mistrza -> [tolkin], w towarzystwie nieco dziwnie na mnie patrzą! To troszke przykre, ale [tolkjen] chyba na dobre zakorzenił sie w naszej polskiej mowie i może rzeczywiście nie ma sensu z tym walczyć...

Ale prawdą tez jest, że przyzwyczajenie ma wielką moc! :twisted:
Dla mnie samej z początku brzmiało to dość dziwnie, może nawet nieco zabawnie, ale wierzcie mi - mozna sie ODZWYCZAIĆ od złych nawyków!
Niekoniecznie mam na myśli [tolkjena] :wink: ... chodzi mi głównie o wyrazy w quenya i sindarinie!! (kiedy myśle, że [manue] może stać sie [manvem] to mnie dreszcz przechodzi!! :? )

heh dawno temu :wink: kiedy pierwszy raz czytałam WP, wszystkie imiona i nazwy miejsc na "C" brzmiały dla mnie "po polsku" - tzn. np. Celeborn był [tselebornem] :lol: teraz to mnie śmieszy, ale kiedy zobaczyłam pisownie przez "k" (dopiero potem dowiedziałam sie "o co chodzi" w językach Tolkiena) to z początku dziwnie mi to brzmiało...

Kończąc (wreszcie) gorąco namawiam do porzucenia upartego trzymania sie złych przyzwyczajeń!! Poprawna wymowa (jeśli chodzi o języki) jest chyba ważną, nierozerwalną częścią całej idei... :roll:

p.s. Jesli chodzi o pisownie imion i nazw, preferuję oryginalną, a nie spolszczoną! Moje wydanie Silmarillionu niestety wymienia "c" na "k", a noty o wymowie w ogóle nie zawiera :(
_________________
Éalá éarendel, engla beorhtast,
Ofer middangeard monnum sended(...)
 
 
 
Arwen Telcontar 
Znawca Kronik Zachodu

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Sty 2004
Posty: 305
Wysłany: 25-09-2004, 23:35   

Ja wymawiam [tolkjen] Po prostu tak mam i już. Zwłaszcza że w szkole nauczciele, w telewizji prezenterzy, większość ludzi, jeśli o nim cos mówi, to mówi o [tolkjenie]. Choc oczywiście mam świadomość, że powinnam mówić [tolkin], na razie nie umiem się odzwyczaić. A jak zauważył Gal, prof. Miodek niejednokrotnie wypowiadał się na temat uznawania form niezwykle popularnyh lub wręcz dominujących w mowie za poprawne. :mrgreen:
 
 
Lizka 
Przyjaciel Eldarów
Szary Elfik


Elf
Wiek: 19
Dołączyła: 21 Cze 2004
Posty: 85
Skąd: Lublin
Wysłany: 07-10-2004, 22:06   

Ja równiez wymawiam [tolkjien]. Tyle razy slyszalam to w tv ze nie moge sie odzwyczaic.
Ale w programie o Lotrze na National Geographyc wymawiali [tolkin] tak mi sie wydaje,oglądal ktos ?

pozdrawiam :)
_________________
"Żyjemy w przeświadczeniu,iż jesteśmy uczciwi tylko dlatego,że nie mieliśmy do czynienia z dość silną pokusą."Erle Stanley Gardner
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

20rings - 20 najlepszych stron tolkienowskich


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Emotikony